Strony

Zaglądają

wtorek, 18 lutego 2014

29. Once upon a time...

Pewnego razu dziewczynka szła

Głęboką dziurą, aż bez dna...


Strasznie było ciemno i zimno też Dziecięce oczy były pełne łez...

Nagle królik z cienia się wyjawił I dziewczynce wielką radość sprawił

Nie była bowiem już sama w norze Znalazła przyjaciela, który jej pomoże

Przyjaciel jednak okazał się wrogi...





I dziewczynce uciął obie nogi Pozbawił ją rąk i oczy wydłubał Z głowy najmniejszy włos wyskubał...



...I tak zakończyła się królicza gra W głębokiej dziurze aż bez dna...


Wystąpili:
Bezimienna dal
i straszny pan królik.

****

Dziękuję Arszenikkowi za wymyślenie wierszyko-bajeczki!
Kocham (づ ̄ ³ ̄)づ ❤

Zdjęcie powstały bardzo spontanicznie, bo idąc na wyprawę wrzuciłam jak leci pierwszą lalkę z brzegu i pana królika oraz kilka innych figurek.

Przygód było sporo... a najciekawszy był łabędź, który był cały w krwi i nie chciał przepuścić mnie i mojego kolegi... Stanął praktycznie centralnie na środku ścieżki, która była jedyną drogą powrotną TT_TT



Wczorajszy dzień był mega udany!!!
Jestem nawet zadowolona z niektórych zdjęć, więc...
Podobało wam się?

Mi się ostatnio załączył taki... psychodeliczny klimat.
aaa i... uświadomiłam sobie, że moje lalki żyją sobie w postapokaliptycznym świecie...
<<<historia w trakcie produkcji>>>

Pan Diaz ma nowy mejkap!!! Chyba pierwszy raz w życiu jestem w stu procentach zadowolona z mojej ""pracy"".

Maska też jest moim dziełem- lepić nie umiem, ale jak na ten czas to styknie!



Jak ktoś ma jakieś pytanie to może je zadać tutaj

środa, 15 stycznia 2014

28. Lini

Pamiętacie jeszcze Lini?
Dawno jej tutaj nie było.
Jakoś kompletnie ostatnio nie miałam do niej głowy, ale dzisiaj jak na nią spojrzałam wyglądała jakby miała co najmniej ciężką depresję więc postanowiłam coś z nią zrobić.
Od dawna planuję... (I na tym się w sumie kończy) wykonanie wszystkim moim lalkom po kilka obrazków na ich ciele- takich, które w jakiś będą pasowały do ich osobowości, życia itp.
W taki właśnie sposób biedna, opuszczona Lini dorobiła się dwie symetryczne róże na obojczykach, które idealnie do niej pasują!
Są piękne i jednocześnie niebezpieczne czyli tak samo jak... Lini.



"Ktoś zrobił jej zastrzyk z piękna, ze skroplonych cukierków z kardamonem."

Panna wyżej jest jedyną żeńską lalką jaką będę miała.
Wątpię, żeby jakakolwiek inny model spodobałby mi się równie mocno jak właśnie ona .w.
Także...
Ostatecznie postanowiłam, że nie robię jak na teraz żadnych wymian w moim lalkowym stadku ani nie planuję też kupna nowej lalki. Jak dla mnie moja ekipa jest idealna, a teraz mogę się skupić na dopieszczaniu tych co już mam.
Życzcie mi powodzenia! 

piątek, 6 grudnia 2013

27. Dal custom


Jako, że w posiadaniu mam dwóch lalków którzy mają lekko po 71 cm i jedyną kobietkę- Nisi która ma ~jedynie~ 58 cm to zachciało mi się mieć jakieś maleństwo "do torby". 
Co mam na myśli pisząc o lalce do torby? Ciężko wybrać mi się z dużymi lalkami na jakieś zdjęcie w plener, bo.. są zwyczajnie duże XD 
Hurrey co za odkrycie! ヽ( ≧ω≦)ノ
 Oprócz tego od jakiegoś czasu chodził mi po głowie custom małego plastika zwanego potocznie dalem ^^ 
Ale jakoś szkoda było mi wydać dużo kasy na piękną lalkę w pudełku po to by za chwilę zmyć jej firmowy makijaż i ćwiczyć na niej customy...


No i nagle... tak jakby ktoś wysłuchał moich modlitw... Firma Groove (zabijcie mnie jeśli się mylę XD) zdecydowała się wypuścić na rynek dale/isule/pullipy do samodzielnego złożenia i pomalowania! (~ ̄▽ ̄)~ 
Tyle wygrać- szok i niedowierzanie wszechobecne! 

I tak za niedużą sumę mam swojego własnego naburmuszeńca do torebki!



img_0190_%E5%89%AF%E6%9C%AC.jpg




Tak wyglądała dyniogłówka na surowo zaraz po wyjęciu z pudełka 


img_0194_%E5%89%AF%E6%9C%AC.jpg




I niżej już moje dwie wersje ; D 
jeszcze nie zdecydowałam jak ostatecznie powinno maleństwo wyglądać 


1005008_250490495104531_1675300385_n.jpg





img_2274_%E5%89%AF%E6%9C%AC.jpg





PicMonkey+Collage_%E5%89%AF%E6%9C%AC_%E5%89%AF%E6%9C%AC.jpg




A tu już właśnie spełnia swoje zadanie ^_^ 


111.jpg




 W przyszłości na pewno skuszę się jeszcze na takiego ufoludka do złożenia ヽ( ≧ω≦)ノ
Która wersja podoba się Wam bardziej ^^? Ja chyba stawiam na numer 2!

PS. Pozostawię bez komentarza to co się dzieje ze zdjęciami dodawanymi na blogspota. Smacznego.

środa, 27 listopada 2013

26. Pure evil never really dies

.D o   c z y t a n i a.


Tyle planów, tyle pomysłów, a tak mało chęci do ich zrealizowania. Jednak mimo wszystko dużo nie potrzeba, żeby napisać notkę, dodać parę zdjęć... Ale ja po prostu chcę być zadowolona z siebie, z tego co robię. Więc tak sobie czekam, kombinuję, ociągam się z dodawaniem i... to już prawie miesiąc minął od ostatniego wpisu. Ostatni usunęłam, bo stwierdziłam, że nie jestem zadowolona zdjęć. Kobieta zmienna jest...No.

A tak to to...


Czym są dla was lalki? Co wam dają? Jak ważne są w waszym życiu? ;)
Dla mnie przede wszystkim w moim hobby najfajniejszą częscią jest zabawa związana z kreowaniem lalki.
Jej charakter, wygląd, historia- to wszystko co mogę stworzyć ja.
Firma daje mi tylko bladą głowę z pustymi oczodołami i nagie ciało, cała reszta zależy tylko i wyłącznie ode mnie.
Często starałam się wymyślić coś związanego z lalką zaraz po jej zamówieniu. Czekając na nią- przeglądałam milion ownerskich fot i zawsze jakieś pomysły przychodziły mi do głowy, jednak i tak zawsze wszystko się zmieniało jak wzięłam pierwszy raz nową lalkę w ręce lub po prostu z upływem czasu kilka pomysłów zlepiało się w jedną całość...

I tak właśnie jakiś czas temu zamieszkała u mnie lalka na którą zachorowałam dość nagle i dość długo mnie prześladowała. Pewnie niektórzy się zdziwią, biorąc pod uwagę, że zawsze chciałam tylko samych lalkowych facetów, a teraz... Mamy jedną rodzynkę w rodzinie.

Hej, hej...
Tak wyglądała w pierwszym/drugim dniu jak tylko ją umalowałam i przyodziałam w pierwsze ciuchy i starego wiga Dantego.
Niestety-stety w takim wyglądzie nie pobyła za długo, bo na następny dzień przyszedł wig, który kupiłam na pełnym spontanie, ale właśnie z myślą o niej... I tak o to dopełniała się wizja nowej lokatorki...




 Kwiaty, koronki w połączeniu z ciężkimi motywami, tj. krzyże itp...
Normalnie zrodziło mi się blogo dziecko w domu!





Zdjęcia pożyczyłam z tumblra, którym swoją drogą jestem totalnie uzależniona! Od ponad roku nie było dnia, żebym czegoś nie zreblogowała ^_^
         http://dearmshell.tumblr.com/











Imię i nazwisko: Nima "Lini" Seras  - Nima to jej prawdziwe imię, jednak praktycznie nikt go nie zna. Każdy nazywa ją po prostu Lini.
Wiek: 22 lat
Skąd: ? 

Z serii kogo to interesuje ;_;
Ulubiona piosenka: Rosemary's baby
Ulubiony film: Koszmar z ulicy Wiązów
Orientacja seksualna: ?


Jak ją widzę?

"Pure evil never really dies"
Psychiczna diablica w delikatnej skórze. Swoją prawdziwość kryje pod stertami koronek i pod kilogramami świeżych płatków kwiatów. Kocha przesłodzone sukienki, lolicie buty- w skrócie wszystko to co tak naprawdę jest jej przeciwnością i kompletnie do niej nie pasuje. Lubi poznawać smaki różnych nowych, kolorowych tabletek, które przepisuje jej... własny, zaufany pan lekarz. Tak szczerze to... trochę straszna z niej osoba.

Z racji tego, że nie chce mi się zdjęć obrabiać dzięki Ci aparacie za te fajne filtry \ (^_ ^) /








Mój ask zarasta kurzem jak coś to pytajcie o wszystko xD

piątek, 1 listopada 2013

25. How about... Ⓒⓐⓢⓣⓘⓔⓛ?

Tak, wiem...
Miałam pewne zawirowania blogowe, ale chyba już mi się odwidziało.
Dobrze mieć swoje miejsce w sieci, które archiwizuje postępy/zmiany w naszym hobby.

Saint ostatecznie otrzymał imię Castiel.
Chyba ci co ogląją "Supernatural" kojarzą tego pana :).

Mój lalek jest taki jak go sobie wyobrażałam.
Cały czas jest na drodze do perfekcji ;-)
Brakuje mu jedynie ciuchów i tatuażu.

Z serii dane osobowe silnie strzeżone;
Imię i nazwisko: Castiel Gabrielle Kuryenko
Wiek: 21 lat
Skąd: Ukraina- Dniepropetrowsk 

Mniej ważne;
Ulubiona piosenka: Fleetwood Mac- Rhiannon
Ulubiony film: Donnie Darko/Leon zawodowiec
Partner?- Obecnie brak. 

Jak go widzę;
Dużo śpi, dużo czyta, dużo pisze, wiele ma do powiedzenia, jednak nie mówi nic. Uważa, że każdy człowiek jest tylko opartym na pochodnym węgla, głupim stworem więc raczej preferuje samotność. Nigdy nie zmusza się do niczego na co nie ma najmniejszej ochoty. Kocha roślinność i zwierzęta...

prowadziły nas lata tamtego niedziele
i przez niebo wiozły jak biały szybowiec,
kędy obłaskawione sarny i daniele
cętkowane blaskami w cienistej zagrodzie.

dzień był posągiem słońca ... a z każdym dotknięciem
wiatru, włosów na twarzy, gałęzi czy dłonie
stukało serce mocno jak wesoły dzięcioł
w rezerwacie, gdzie chodzić nie wolno pod bronią.

a gdy dzień słabnąć zaczął i majaczyć łuną
miasto na nas jak czołgiem wjechało wieżami,
hałas ulic zatopił błękitne poszumy
i wzrok odwracaliśmy żegnając się w bramie.

.Andrzej Bursa.
 
C.D.N

Takim właśnie sposobem przedstawiam wam Castiela- Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się ukazać jego charakter シ

PS; Dziękuję za wszystkie komentarze!!!!