Strony

Zaglądają

sobota, 13 lipca 2013

18. Rainy day

Hej!
Kociak otrzymał imię Cyprian ^_^
Początkowo rozważałam kilka innych imion, np; Toshiko-Toshi w skrócie, Cyryl, Sebastian czy też Cyrus- ostatecznie jednak padło na Cypriana :)...

Lato,lato...lato...
Pogoda jest masakryczna- mam ochotę tylko spać i w sumie nic więcej nie jestem w stanie z siebie wykrzesać...

Słońce, wróć do nas :'(

Kilka zdjęć-smutne, bo tak. o.
I do tego straszny misz-masz- jak to mam w zwyczaju ostatnio.

wtorek, 9 lipca 2013

17. Zwierzyniec

Hej!

Od dawna chciałam być właścicielką kota niestety nie mogłam natrafić na takiego w którym się zakocham od pierwszej chwili, bo niestety mam wymagania co do wyglądu ^^
Poszukiwałam zwykłego dachowca lub jakiegoś pół-rasowego. 
Słyszałam od wielu osób, że z kotami rasowymi jest dużo więcej problemów niż z takimi zwykłymi. Niestety bardzo ciężko jest znaleźć kota mieszanego, a dachowce najczęściej są szaro-bure, a takie niezbyt mi się podobają.

Wczoraj szczęście się do mnie uśmiechnęło i idąc sobie przez miasto zobaczyłam zdjęcie pięknego małego, rudego (!) kotka! Zadzwoniłam i okazało się, że nadal jest do wzięcia- i tak o to jest!

Mogłam mu dopiero zrobić zdjęcia jak się położył, bo ogólnie to cały dzień biega po domu i w każdej rzeczy czy też w mojej czynności znajduje coś do zabawy!

Kociak ma dwa miesiące- dzisiaj miał swoją pierwszą wizytę u weterynarza ^^
Jeszcze nie ma imienia. Chciałabym go nazwać jakoś dziwne- może imię z jakiegoś anime? :)



Oprócz kociaka mam jeszcze mysz kolczastą- nie do końca jestem pewna co do płci- więc Klarę lub Klara ^_^ oraz psa, który ucieka przed kotem- słodko \\(^__^)//
Z zawodu jest kaskaderem wyczynowym- uwielbia siedzieć na wysokości, a potem niespodziewanie skakać ó_ó



Mam nadzieję, że kot przestanie syczeć na psa...
Ale wiadomo- pewnie potrzeba na to czasu ;)

środa, 3 lipca 2013

16.

Hej.
Co u was?
Ja mam ostatnio ciągle świetny nastrój i przypływ ~weny twórczej~
Do tego pojawiły się nowe odcinki moich ukochanych seriali takich jak
* Dexter *
* True Blood *
oraz 
* Skins *

Oglądam je z wielkim zapałem i z utęsknieniem czekam na kolejne odcinki. 

Lalkowo u mnie się nic nie zmieniło i raczej za dużo się nie zmieni w najbliższym czasie,
bo Diaz i Dexter są dla mnie lalkami idealnymi i nic więcej narazie do szczęście nie potrzebuje (No chyba, że dollshe wyśle już moją saintowską głowę + jakimś cudem wygram na loterii i zakupię dla biedaka ciało ^____^ )

Ogólnie to zbierałam się kilka razy, żeby dodać jakieś notki o trochę innej tematyce, mianowicie chciałam zacząć pisać trochę o mnie, ale w sumie nie wiem czy powinnam- może jednak blog, który był od początku założony, 
aby pisać na nim o lalkach nie powinien zmieniać swojego powołania?...

.Straszny zdjęciowy misz-masz.
.A co mi tam.




czwartek, 20 czerwca 2013

15. Wistom

Witam!
Od dawien dawna planowałam wyprawę na Wistom czyli Zakłady Włókien Chemicznych w Tomaszowie Mazowieckim.
Swojego czasu zakład zatrudniał ok. 10tys osób+
Mawiało się "W każdym domu ktoś z Wistomu"

Od siebie mogę powiedzieć, że w kompleks fabryki wchodziło bardzo dużo budynków- niestety większość jest jest wyburzona, bo plac przejęła inna firma i teraz cały czas Wistom jest miejscem budowy.

Był taki okres czasu. ok 2 lata temu, kiedy przesiadywałam tam dość sporo czasu, bo miejsce to jest bardzo klimatyczne i ma swój niepodważalny urok. Jednak nigdy nie zrobiłam żadnych zdjęć i zdecydowałam się to zmienić, zanim reszta budynków zostanie zmieciona z powierzchni ziemi.

Wybrałam się tam dzisiaj na rowerach z koleżanką.
Powinnam chyba pominąć narzekanie na to, że w słońcu było jakieś 100 stopni.
To, że wyglądam jak murzyn i mam wrażenie jakby moja skóra lada moment miała zacząć pękać i odpadać oraz, że na terenie Wistomu roi się od śmierdzących meneli i debili w samochodach, którzy jeżdżą 1029102km/h, ażeby się popisać przed równie skretyniałymi kolegami...

.NIEWAŻNE.

Tomaszowska Fabryka Sztucznego Jedwabiu powstała w 1912r. Była pierwszym i największym producentem włókien sztucznych w kraju. W latach dwudziestych fabryka rozwijała się w bardzo szybkim tempie. Po zajęciu zakładu przez Niemców hale wykorzystywane były do testowania silników Daimlerowskich, ale już w 1946 roku pierwotna działalność fabryki została wznowiona. W latach świetności, gdy zakład zatrudniał blisko 10 tysięcy osób zmieniono jej nazwę na Zakłady Włókien Chemicznych „Wistom”. Fabryka była miejscem pracy kilku pokoleń mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Jednak dla wielu lata pracy w fabryce wiązały się z utratą zdrowia, ponieważ z górujących nad miastem kominów wydobywały się ogromne ilości toksycznych gazów, zabijały one nawet przelatujące ptaki, które dostały się w kłęby dymu. Działalność fabryki została zakończona pod koniec lat 90.

Zdjęć kilka.
Słabe i niestety ograniczające się do jednego budynku,
bo strach było iść dalej.
SERIO.


Uwielbiam klimat opuszczonych miejsc!
~

wtorek, 18 czerwca 2013

14. Diary

Sny bywają za bardzo prawdziwe.
Są takie noce, kiedy świat się kończy.
Świat odchodzi i zostawia nas z przerażonymi oczami i bezradnie opuszczonymi rękoma.
Są takie noce podczas których nie możesz się doczekać widoku błękitnego, jasnego nieba...


Mam tak odkąd odszedłeś...
I kiedy patrzę w to niebo doszukuję się ciebie, lecz wiem
że nie znajdę cię w niczym więcej niż tylko w zapamiętanych snach. 



Zawsze z rana piję kawę i palę camela- 
staram odpędzić się od siebie wspomnienia w których grasz główną rolę.


Kiedy cię spotkałem byłeś tak bardzo niewinny i nieskalany, że dzięki tobie zacząłem mocniej widzieć swoje skalane części.

Tak bardzo chciałem go złamać.


Tymczasem to on złamał mnie.

Zawsze byłem jak nałóg, jak pieprzony huragan. 
Przychodziłem i zabierałem wszystko co chciałem.
Potem znikałem.

Teraz to on przejął moją rolę,
ale mimo wszystko nie chowam żadnej urazy. 
Chociaż czasem wydaje mi się, że go nienawidzę. 

Są czasami takie dni, kiedy w każdej sekundzie zastanawiam się co bym zrobił jakbym wpadł na niego na ulicy, albo gdyby zapukał do moich drzwi.

Gdyby...gdyby...gdy...


Codziennie próbuję go namalować, ale jego twarz zanika w moich myślach.


Jednak cały czas pamiętam jego oczy. 
Jego spojrzenie prześladuje mnie wszędzie

Może jeszcze kiedyś się spotkamy.
Może kiedyś się dowiem dlaczego odszedłeś.

Pragnę, a nie mam- lecz żyję dalej.

Ale...